Przebudzenie…co to jest? Z czego się budzisz? Co jest za przebudzeniem? Skoro to czytasz, to szukasz odpowiedzi, albo potwierdzenia.

Życie to coś więcej, niż to co widzisz, słyszysz lub doświadczasz. Każdy z Nas na wewnętrznym, głębokim poziomie wie…czuje, że jest coś więcej. To coś ulotnego, uczuciowego, nienamacalnego, a jednocześnie bardzo prawdziwego.

Czasem to głos, który wyraźnie usłyszysz, jakby ktoś coś powiedział, mimo, że fizycznie nie został wydany dźwięk. Czasem to pewność, by coś zrobić, choć jeszcze chwilę temu, nie było takiego pomysłu, czy zamiaru. Czasem to nagłe olśnienie, rozbłysk światła umysłu, po którym klarowność sytuacji zadziwia. Te niezwykłe odczucia to kontakt ze Źródłem, Bogiem, Stwórcą, Ojcem i Matką, Wszechświatem, Wyższym Ja…każda nazwa oznacza jedną i tę samą Energię, bo…Ona jest tylko JEDNA.

Jedna… rozdzielona na prawie osiem miliardów Dusz, z których każda jest unikalna w swoich doświadczeniach pobytu w ludzkim ciele, w świecie zagęszczonej materii.

Duchowość nie ma nic wspólnego z religiami, które uczłowieczyły tę Energię, a przez to trzymają swoich wiernych w klatkach dogmatów pełnych manipulacji, lęków i poczucia winy. Duchowość nie ma również nic wspólnego z pewnymi atrybutami przynależnymi do świata materii…kadzidłami, ozdobami szamańskimi, instrumentami muzycznymi, strojem czy specjalną dietą. To tylko „gadżety dla umysłu” oparte na podświadomych skojarzeniach. Pamięć przeszłości, kiedy rozwój był na innym poziomie ewolucji. Pióropusz z piór orła, czy współczesny smartfon mogą pełnić tę samą funkcję, bo znaczenie nadaje mu Człowiek…czyli Dusza zanurzona w ciele.

Wszystko jest duchowe, ponieważ powstaje z jednej i tej samej energii Źródła. Wie to osoba przebudzona. Energia ta przechodzi przez ciało Człowieka, poprzez jego filtr przekonań oraz ładunek uczuciowo – emocjonalny. Wolną wolą decydujesz w jaki sposób wyrazić ją na zewnątrz, do świata materii.

Do tego potrzebujesz być świadomym, czyli PRZEBUDZIĆ SIĘ z automatyzmu umysłu, który wierzy, że cały zewnętrzny świat wpływa na Twoje życie, choć jest odwrotnie. To Twój umysł ( świadomie, bądź nie ) wpływa na świat zewnętrzny. Wszyscy jesteśmy zanurzeni w świat wewnętrznych projekcji, gdzie umysł pełni funkcję projektora, a świat zewnętrzny, łącznie z ludźmi, jest ekranem, na którym ta projekcja się odbywa.

Życie jest neutralne. Każdy z Nas nadaje mu własne znaczenie.

Dzięki temu każda Dusza może rozwijać się na swój unikalny sposób. Nie ma jednego uniwersalnego przepisu na życie, podobnie jak na przebudzenie.

Powodem jest to, że każdy z Nas jest na innym poziomie świadomości i przebudza się w innym tempie. Każdego przebudza inny impuls, w innym czasie. Różnimy się konstruktem mentalnym, czyli ogniskowaniem uwagi/energii na różnych tematach.

Obecnie następuje globalne przebudzenie, co oznacza tylko tyle, że większa ilość osób zaczyna przypominać sobie o swoim pochodzeniu i przeznaczeniu. Prowadzi to do brania pełnej odpowiedzialności za własne życie, za swoją twórczość. Oznacza to porzucenie roli ofiary losu, która jest fałszem, programem umysłu, na rzecz bycia twórcą, Bogiem w działaniu.

Dla śpiącego umysłu to herezja, dla przebudzonego to okno na świat, pełnego możliwości.

W moim odczuciu przebudzenie to DECYZJA Duszy o pozostaniu w świecie materii z jednoczesnym porzuceniem starej wersji życia i rozpoczęciu zupełnie nowego etapu. To jakby śmierć, ale bez porzucania ciała i powrót w to samo ciało, ale z nowym impulsem pamięci tego, czego się doświadczyło po powrocie do Źródła, czyli wymiaru niefizycznego. Często odbywa się to w czasie snu. Moment, w którym kładziesz się spać, to moment śmierci/zakończenia danego odcinka czasu (dzień). Dusza opuszcza ciało, które w tym czasie regeneruje się, oczyszcza, by znowu służyć Duszy, gdy ta powróci ze świata niefizycznego w swój pojazd. To dlatego rano otwierasz oczy, czasami z pamięcią podróży w inne światy. A czasami nie pamiętasz nic. Rodzisz się na nowo, masz kolejny odcinek czasu do doświadczania. Kiedy masz świadomość co się dzieje z Tobą w czasie snu, zaczynasz dbać o piękne, spokojne zakończenie dnia, szczególnie tuż przed zaśnięciem. Warto wtedy skupić umysł na czymś przyjemnym, podziękować Energii na kolejny dzień. To gwarant miłego przebudzenia o poranku.

Ten cykl codziennego zasypiania i budzenia się trwa do czasu, aż następuje jakiś przełom, wstrząs, często załamanie fizyczne, bądź psychiczne, które jest jak szczelina, pęknięcie w skorupie mentalnej. Skutkuje to przekierowaniem umysłu na inną warstwę życia, w poszukiwaniu nowych jakości. Służy uwolnieniu Duszy do realizacji innych tematów. Tego się nie da zatrzymać!

Przebudzenie to droga w jedną stronę…zawsze wzwyż, choć jej przebieg wydaje się być pasmem nieustannej huśtawki energetycznej, raz w górę, raz w dół.

Proces przebudzenia prowadzi przebudzanego do suwerenności, która funkcjonuje w parze z wolnością. W tej drodze do Siebie największym „wąskim gardłem”, jest przejście przez ego, które bardzo chce mieć władzę nad innymi, a przebudzenie prowadzi wyłącznie do suwerenności osobistej.

Najwyższy stopień przebudzenia duchowego oznacza unię z własną Energią, czyli zrozumienie, że Dusza i Źródło to jedno, a świat zewnętrzny to osobista projekcja, którą można zmieniać wyłącznie od środka.

Uświadomienie sobie tego jest przerażające, często bolesne. Możemy porównać się do ziarna, które kiełkuje, zmieniając formę z jednej na inną. Pęka skorupa i nowa jakość wydostaje się na zewnątrz, szukając wyjścia z ciemności ( gleba ) do światła. Z nami jest podobnie. Jak już się przebijesz przez twardą warstwę gleby, popękany wewnętrznie, intuicyjnie dążysz w górę, a potem coraz wyżej, by być bliżej słońca, czyli źródła życiodajnej energii.

W przebudzeniu tak naprawdę idziemy od strefy komfortu do kolejnej strefy komfortu. Jest okres intensywnego poszukiwania, doświadczania, a potem spadek energii, zatrzymanie, by to zasymilować…obejrzeć, poczuć, odpocząć. Ten rytm działania i spoczynku jest wszechobecny. By się nie szarpać emocjonalnie, należy go uznać.

Nikt nie może Ci opowiedzieć o Twoim połączeniu ze Źródłem, może Ci tylko pokazać sposoby, techniki jak transformować emocje, docierać do niekorzystnych przekonań, nauczyć jak korzystać z własnej wielowymiarowości. To właśnie robię podczas sesji „Powrót do Siebie”, natomiast kontakt ze Źródłem jest intymnym, osobistym doświadczeniem, którego nie da się przekazać za pomocą słów, ponieważ można go tylko doświadczyć.

To nowy rodzaj relacji.

Droga od Mamy i wszelkich zależności z nią, z powrotem do Siebie i nawiązanie relacji z Bogiem, płynącym jako energia przez ciało. Ciało jest największą przeszkodą w tej relacji, gdyż często jest zablokowane i energia nie płynie swobodnie. Objawia się to bólem i różnego rodzaju chorobami, zaburzeniami, chociażby w jego wyglądzie.

Ciało w trakcie przebudzenia przechodzi przez ogrom zmian, dlatego wygląd poszczególnych jego obszarów czy poziom energii ciągle się zmienia.

Percepcja własnego odbicia w lustrze jest ściśle zależna od stanu emocjonalnego, który bezpośrednio wpływa na poziom energii. Im bardziej trudne emocje się transformuje, tym ciało słabsze i wizualnie mniej atrakcyjne. Siła ciała i jego atrakcyjność wzrasta wraz z dobrostanem uczuciowym. W chwilach wznoszenia energii kwitniesz, gdy coś trudnego emocjonalnie przerabiasz,  atrakcyjność spada. Dotyczy to aury energetycznej, głównie ją odbieramy jako pierwszą.

Stopniowo przestajesz sięgać po zewnętrzne źródła energii, tylko w ciszy swojego serca wielbisz tę potęgę, obcujesz z nią, cieszysz się nią, wspierasz się nią, po to, by napełniona/y wylać ją na zewnątrz w postaci udanych relacji z Innymi, w projekty, które tworzysz, w każde doświadczenie jakie staje się Twoim udziałem.

Przebudzenie to nie jest jeszcze oświecenie.

Przebudzenie to początek drogi do innej jakości, najczęściej od strachu i związanego z tym bólu, do miłości. Każdy z Nas ma zainstalowany w Sobie ogrom programów związanych ze stanem psychofizycznym Rodziców oraz Dziadków, związanych z płcią, wyznawaną religią, tożsamością narodową, osobistym doświadczeniem, karmą. Ta wielowymiarowość jest początkowo nie do ogarnięcia przez umysł fizyczny, który zawiaduje ciałem i prowadzi je przez system. Dlatego to proces, z reguły wieloletni.

Wszystko może być Twoim ograniczeniem, a cały proces przebudzenia służy uwolnieniu się od tych ograniczeń. Każdy ma inną ich konfigurację, dlatego tak cenię pracę indywidualną.

Teraz jest idealny czas, by stać się Sobą w całej swojej wielowymiarowości. Oznacza to podejmowanie osobistych decyzji związanych ze słuchaniem własnej Duszy, porzuceniem guru, idoli oraz podążania czyjąś ścieżką sukcesu.

Potrzebujesz słuchać Siebie i działać, kiedy czujesz gotowość oraz odpoczywać, kiedy jej nie masz.

Przebudzenie to nauka zarządzania Sobą i własną energią. To władza, której tak pragnie ego, jednak zaczyna docierać do Ciebie, że panować możesz wyłącznie nad własną postawą do życia, nigdy nad Innymi.

Przebudzenie to droga do osobistego Mistrzostwa.

Kiedy wyruszasz w tę podróż nie masz bladego pojęcia co Cię czeka. Twój świat rozpada się na milion kawałków, a Ty w tym rozproszeniu skaczesz z tematu na temat. Twoje cele ewoluują w miarę podróży. Załamujesz się, by za chwilę z nowym entuzjazmem przymierzać się do nowej koncepcji. Z czasem zaczynasz się zawężać, scalać, rozumiejąc, że wszystko jest bardzo proste.

Pojawia się radość, aż w końcu docierasz do upragnionego świętego spokoju.

To miejsce to wewnętrzna przestrzeń, w której spotykasz się z tą jedną, jedyną Energią…Bogiem, rozumiejąc, że to rozdzielenie to tylko program ludzkiej Jaźni.

Powracasz do Domu, jak syn lub córka marnotrawny/a w objęcia Rodziców.

Jesteś…i kontynuujesz przygodę zwaną życiem z zupełnie innego poziomu.

Znalazłaś/s to czego szukałeś/aś.