Niezależnie od płci więź z Matką jest najważniejszą w całym życiu. Matka Ziemia, Matka biologiczna, Matka zastępcza…Mama, Mamusia, Mamincia, Mamuś, Mamucha…niezależnie od formy to najbardziej emocjonujące słowo świata. To postać, której projekcja zarówno pozytywna, jak i negatywna jest najczęściej używana przez podświadomość.
Aura towarzysząca poczęciu, czas ciąży, moment narodzin i pierwsze lata są decydującymi o całym naszym wewnętrznym kapitale, który albo przynosi zyski, albo straty.

 Matka jest „bramą” łączącą świat fizyczny z niefizycznym. 

To z jej komórek, soków ciała powstaje drugie ciało. Kobieta jest kanałem, poprzez który można się dostać na plan gry, zwanej Życiem. Nie ma innego sposobu zejścia Duszy na Ziemię, jak poprzez ciało Kobiety.

Nawet Jezus musiał się urodzić. Ten fakt powoduje, że będąc Kobietą możesz poczuć się kapłanką Życia, Istotą wyjątkową, gdyż dysponujesz największą siłą twórczą w całym Wszechświecie. To dlatego wibracja ciała u Kobiety jest tak ważna. Koniecznie o nią zadbaj, szczególnie przed poczęciem dziecka. O wibracji ciała przeczytasz tutaj.
Energia męska (plemnik) służy jako zapalnik do uruchomienia całego procesu powstania NOWEGO ciała i rozwoju życia.
Zapis Duszy Ojca (plemnik) i zapis Duszy Matki (jajeczko) łączą się w całość dając podwaliny, fundament do rozwoju życia. To na tym fundamencie budujesz Siebie, jako odrębną Istotę z unikalną percepcją rzeczywistości. W ten sposób dodajesz do rozwoju świata cząstkę Siebie.
Moment zajęcia ciała przez Duszę dalej pozostaje niezwykłą tajemnicą wymykającą się nauce. To cząstka Boga, czyli Energia Wszystkiego Co Jest, która oddziela się z całości, w celu doświadczenia różnych wrażeń w świecie materii.
Wszyscy jesteśmy wzajemnie połączeni, najbardziej z Rodzicami, a poprzez nich z Dziadkami, Pradziadkami itd. Ten zapis komórkowy ma największe znaczenie dla Twojego życia. Możesz go zmienić poprzez zmianę mentalności, uwalniając Duszę z przeżywania traum wcześniejszych pokoleń. Pracuję z tym podczas sesji indywidualnej.
To dlatego praca z Polem Rodziny jest tak skuteczna, poprzez ciało można uwolnić z tego systemu to, co już od dawna nie służy, a co blokuje rozwój i możliwość doświadczania tu i teraz. Przede wszystkim można odzyskać przepływ energetyczny z Matką.
To duchowy proces, jednak niezbędny.

Co znaczy być „dobrą” Matką? 

Po latach pracy nad strukturą emocjonalną swoją i innych oraz ponad dekadzie bycia Mamą, wniosek mam jeden.

 

 

Kochaj Siebie w każdym aspekcie, dbaj o własną unikalność.

 

 

Wtedy jesteś w stanie kochać swoje Dziecko i należycie o nie zadbać, ponieważ nie zrobisz mu nic, co Tobie niemiłe. 

Żyjąc w zgodzie z własną legendą, pozwolisz dziecku tworzyć własną.
Wyzwalając swoją Duszę z kieratu szkodliwych dla Ciebie opinii, przekonań i wierzeń umysłu wejdziesz na drogę życia, pełnego radości i satysfakcji, choć nie pozbawionego wyzwań.
Kochając swoje ciało nauczysz swoje dziecko szacunku do Siebie i innych. 
Dbając o własne potrzeby będziesz zadowolona i nie będziesz wylewać swoich frustracji na dziecko.
Kochając będziesz wibrować w harmonii z ciałem i całym Wszechświatem, a inni będą się kąpać w Twojej energii korzystając z nadmiaru, który wokół siebie roztaczasz…zwłaszcza Twoje Dziecko

 

 

To ważne byś widziała, słyszała i czuła swoje Dziecko! 

 

 

To Matka „uznaje” czyli uziemia swoją postawą Dziecko. Mały Człowiek, któremu zabrakło uwagi Matki, albo była ona wypaczona, destrukcyjna, czasami patologiczna w najgorszych wariantach, nie wie kim jest, ani dokąd zmierza?

Ten brak punktu odniesienia, uznania w oczach Najważniejszej jest ogromnym ciężarem dla Duszy. Kolejnym ciężarem jest ratowanie Matki od smutku, biedy, złości, często Ojca etc…a wszystko w jednym celu…by odzyskać choć moment bezcennej, duchowej uwagi.

Rodząc się oczekujemy właśnie jej oraz troskliwości i bezwarunkowej miłości. Wszyscy bez wyjątku pragniemy akceptacji, wsparcia, zachwytu, uznania. To duchowa potrzeba.
Matka jest jaka jest. 
Matki bywają różne. Nie każda Matka jest w stanie to dać swojemu Dziecku, ponieważ sama jest często nadludzko obciążona swoimi traumami.
Warto nad Sobą pracować i zmierzyć się z tymi deficytami. Kiedy Matka pracuje nad Sobą uzdrawia jednocześnie Pole swojej Matki i swoich Dzieci.
Najważniejsze, że Żyjesz…czyli dalej możesz doświadczać Siebie na wiele sposobów, zdobywać mądrość, gromadzić przeżycia w duchowym banku wspomnień.
Głęboko w to wierzę, że sami decydujemy się na swoich Rodziców, ponieważ ich unikalność zapewnia nam określony poziom GRY, czyli planszę w materii, na której żyjemy. Czasami to bardzo zła plansza, a naszym życiowym przeznaczeniem jest zmienić ją na lepszą.
Jedyne co jest nam niezbędne do tego zadania i do  samorealizacji to zgodzić się, zaakceptować swoich Rodziców. Nie zgadzać się na ich często destrukcyjne działania, ale na to, że właśnie z nich, z Niej ( Matki) Jesteś. To duchowy proces.
Przeszłam go krok po kroku, dlatego wolno mi powiedzieć Tobie:
Matko…pokochaj Siebie całym sercem!
Wzrokiem pełnym uznania i miłości patrz na swoje Dziecko jak na Cud. 

W końcu z Ciebie Jest.

 

 

 

fot. Lucy Fotografia