Pieniądze po prostu są. To ekwiwalent energetyczny i warto tak na nie patrzeć. Dokąd prowadzą pieniądze lub ich brak? Postaram się Wam to opisać.

Pieniądze są idealnym wynalazkiem, dzięki któremu możemy wymieniać się swoją energią z innymi, w sposób najbardziej swobodny i wygodny. Energia to Twój zasób, jakim dysponujesz dzień po dniu. Co z nim zrobisz zależy od Ciebie.

Bycie bogatym lub biednym to postawa wobec życia. Składa się na nią kilka warstw, które wzajemnie się przenikają. Postawa wynika z mentalności, czyli jest mocno uzależniona od przekonań ugruntowanych w Tobie na temat bogactwa, tego w jakim środowisku wzrastałeś/aś oraz jak wyglądały Twoje relacje uczuciowe z najbliższymi, głównie Mamą i Tatą. Relacje z pieniędzmi mogą też być uwarunkowane karmicznie. Na postawę składają się również wiedza i kompetencje w zarządzaniu pieniędzmi nabyte w czasie życia. Jeśli nie działasz w branży finansowej, to raczej działasz w oparciu o skrypty mentalno – emocjonalne wyniesione z domu.

Zacznę od tego, dokąd prowadzą Cię problemy z pieniędzmi. Oczywiście nie ujmę wszystkich możliwości, ale mam nadzieję, poszerzę Ci perspektywę patrzenia. Być może znajdziesz, a bardziej poczujesz swoją odpowiedź.

Pieniądze są atrybutem pasji, która z kolei jest zamiłowaniem do określonej dziedziny życia. Są atrybutem celu, do którego dąży Dusza. Pasja może wcale nie gwarantować bogactwa, gdyż blokady energetyczne mogą spowodować zbyt duży drenaż z energii bez równoważnego zwrotu. Pasjonaci to często nieświadomi dawcy energii. „Dawcy” to osoby, które wciąż dają, roztrwaniają swoją energię na wiele sposobów, często będąc w uwikłaniu systemu rodzinnego. Nie potrafią brać dla Siebie w sposób zrównoważony. Raczej nieświadomie manipulują wchodząc w rolę ofiary, albo przybierają formy narcystyczne. Po to, by wyrównać sobie energię. Często jednych wykorzystują, by innym dać. To autodestrukcyjny mechanizm.

Pierwsza wymiana energii po narodzinach to wdech i wydech.  Nie można tylko wydychać powietrza, trzeba je też wdychać, uzupełniać.  Równowaga w dawaniu i braniu to podstawa spełnionego życia.

Istotny element obfitości finansowej to kontakt z Mamą. Umiejętność brania od życia ma ścisły związek z braniem przede wszystkim od Mamy…najpierw mleka, czułości, dotyku, łagodności, zainteresowania, pochwał, akceptacji, zachęty etc. Bardzo często tutaj są ogromne deficyty, które należy sobie uświadomić i przetransformować w swoim ciele. Kiedy są deficyty, bez terapii się nie da.

Osoby, które mają problemy finansowe np. robią długi lub są niezadowolone ze swoich finansów, często nie wiedzą, co chcą w życiu robić. Nie zostały ugruntowane przez właściwą relację z Mamą. Nie mają wykształconych poprawnie granic swoich, czyjeś wtedy tez naruszają… tracąc. Trudno im ogarniać materię, bo to właśnie Mama „stawia Dziecko na nogi”. Dosłownie i w przenośni. Przy pracy z finansami, wychodzeniu do więcej mocno pracują kończyny, ręce i nogi, a szczególnie stawy biodrowe. Z kolei zarabianie i sposoby wychodzenia do kariery płyną z energii kontaktów z Ojcem, bądź Dziadkiem. Czasami te role są pozmieniane. To różne konfiguracje energetyczne. Każda Rodzina ma swoje układy.

Osoby w opcji „nie wiem” nie potrafią się wyrazić, dlatego są zależne od Rodziców, Partnerów czy firmy, gdzie pracują. Chcą być ZALEŻNE na podświadomym poziomie, bo pod spodem, wewnętrznie czują brak uwagi, czyli uczuć ze strony Rodzica. Będą ją więc zdobywać u innych poprzez sławę, karierę, lajki lub postawę ofiary, przejawioną na wiele sposobów. Takie osoby wybrały swoją ścieżkę życiową w oparciu o kalkulację umysłową, praca została im narzucona jakby odgórnie np. przez Rodziców, środowisko w którym dorastały. Może też chciały być takie, jak imponująca im osoba np. Ciocia, celebryta czy nauczyciel. Cudzy cel nigdy nie przynosi spełnienia.

Często też musiały dobrze się uczuć, poradzić sobie i zająć Sobą, ale brakowało im właściwego wsparcia emocjonalnego. Były dorosłym/ą, więc ich osobowość wciąż chce być Dzieckiem. A Dziecko nie umie zarządzać pieniędzmi. To jedna z możliwych przyczyn problemów finansowych.

Takie osoby od Dziecka zmuszały się do robienia „ nie swoich” czynności. Często były kontrolowane, bądź karane. A przymus wewnętrznie generuje złość, niezadowolenie, niechęć. Kara wywołuje lęki. Krytykują się, obwiniają, zazdroszczą nie potrafiąc wyjść z pułapki swojego umysłu. By takie osoby mogły funkcjonować w codzienności, swoje uczucia stłumiły i rozpoczęły życie w umyśle, niejako poza ciałem. To funkcjonowanie vel robot. Odhaczają swoje cele, ale nie czują satysfakcji. Ani w pracy, ani w relacjach. Dusza jest w więzieniu mentalnym. Takim osobom pieniądze przeciekają przez palce. Nie zależy im ( nie czują ), a przecież największą wartość dla nas ludzi, ma to, co robimy w swoim życiu z uczuciem.

Paradoksem jest to, że sporo tych osób realnie posiada pieniądze, majątki, ale ich mentalność ciągle nie zauważa tego. Nie ma znaczenia ile posiadają, dopóki tego nie poczują.

Sporo takich osób staje się chciwymi, gdyż umysł ciągle pragnie zaspokoić pustkę uczuciową, albo chce stłumić negatywne uczucia. Zarabianie staje się ich obsesją. Więcej jedzenia, więcej dóbr, więcej atrakcji, ale niezadowolenie wciąż narasta. Często rywalizują z innymi o wszystko, ale najbardziej zazdroszczą życia z pasją i wolności robienia tego, co tamci kochają. Takiej osobie trudno wyjść z zaklętego kręgu, bo po pierwsze sporo zainwestowała w naukę, zdobycie stanowiska, swoje przywileje etc., poza tym mózg „ćpa” opioidami szczęścia, generowanymi z zaspokajania swoich przyjemność, a nie spełnienia generowanego pasją. Takie osoby często wykorzystują innych seksualnie, kupują rękodzieła, ponieważ pragną energii innych i chcą CZUĆ. Ich nieharmonijnie uwarunkowany umysł nie widzi, że energię mają do swojej dyspozycji cały czas, tylko muszą wrócić do ciała. To ciało nas prowadzi w życiu, ciało jest czytnikiem energetycznym. Osoby te potrzebują czuć, a to najczęściej na początku boli. Ból duchowy potrafi mocno smagać ciało. Takie osoby najczęściej budzi nagła choroba, wypadki, albo strata.

Można to przepracować w trakcie terapii, poprzez właściwe techniki mentalne połączone z kierowanym oddechem. Wiele takich „bóli” uwalniam z Klientami, warto to robić w dobrej kondycji fizycznej. Szczegóły terapii ze mną znajdziesz tutaj.

Dorosła osoba już da radę, choć jako Dziecko bała się tego bólu. Wtedy tylko umiała się od niego odcinać wewnętrznie uciekając w wyimaginowany świat, bądź w choroby, potem w uzależniające związki.

Z reguły jak w domu nie ma miłości, to nie ma też pieniędzy. Wtedy Dusza w ciele Dziecka powoli zaczyna się obkurczać, coraz mniej chcieć dla Siebie. Odmawiać Sobie, minimalizować swoje potrzeby racjonalizując je poprzez uczucia małej wartości, bądź umniejszając wartość materii, w tym pieniędzy.

Dopóki są stłumienia w ciele, podświadomość będzie tam kierować naszą uwagę. Nie ma wtedy siły na kreację, bo większość wolnej energii zostaje zużyta na walkę o przetrwanie, bądź tłumienie negatywnych uczuć. To taka pseudo ochrona podświadomości, przed poczuciem bycia gorszą, nic niewartym, niegodnym czy niechcianym etc.

Każdy ma inne aspekty nieprzerobione w relacjach z Rodzicami. Dopóki taka osoba nie zrozumie swoich blokad emocjonalnych, podświadomie będzie zanurzona w projekcji braku. Projekcje te będzie projektować na cały otaczający ją świat: Partnera, państwo, firmę a nawet Dzieci. Będzie tracić, duchowo wegetować.

Praca z afirmacjami generującymi bogactwo lub tylko odkrywanie przekonań może nie wystarczyć, by trwale zmienić sytuację. Jeśli nie działają, warto zajrzeć głębiej. Afirmacje mają sens kiedy używamy ich świadomie, regularnie i z entuzjazmem.

Energia płynie za uwagą, by wygenerować pieniądze trzeba się na nich pozytywnie koncentrować. Osoba na „braku”, często ucieka z tematu finansów, zaniedbując tę sferę, bądź oddając ją komuś innemu: Partnerowi albo Dziecku.

Sama koncentracja na finansach wielu przynosi bogactwo w materii, ale np. relacje z Dziećmi, bądź Partnerem są w rozsypce. Mentalna kreacja choć jest efektywna, może być krótkotrwała, gdy nie współgra z potrzebami Duszy, albo są nieświadome sabotujące skrypty.

Przekonania to kolejny bardzo istotny element budowania swojej obfitości, która zawiera oprócz materii, także duchowe spełnienie. Materia powinna być uzupełnieniem świata uczuciowego, chyba że ktoś świadomie wybiera życie w ascezie.

Przekonania to wierzenia utrwalone w naszym mózgu poprzez słowa i zachowania osób z naszego środowiska. Mamę, Tatę, Dziadków, społeczność, wpływy religijne. Wewnętrznie każdy z Nas ma ruch, by przynależeć, pisałam o tym w trochę innym kontekście tutaj. Tak naprawdę jesteśmy sumą swoich wszystkich życiowych doświadczeń oraz wcześniejszych wcieleń (inkarnacji), stąd możemy mieć pamięć swoich przodków, być„lojalnymi” wobec nich. Inaczej powielać ich los.

Jeżeli Rodzice byli biedni, mieli złą postawę do obfitości poprzez przekonania, że „bogaci to złodzieje”, „pieniądze szczęścia nie dają”, „biednemu to zawsze wiatr w oczy” itp. to często automatycznie są one  przyjmowane jako jedyna słuszna prawda.

W wielu przypadkach wystarczy odkryć przekonania i świadomie zastąpić je nowymi. Warto słuchać tego, co sami mówimy. Najczęściej z powodu błędnego uwarunkowania umysłu, sieć neuronalna mózgu staje się destrukcyjnym konstruktem mentalnym sabotującym działanie człowieka w teraźniejszości  Trzeba go na nowo przebudować, a to wymaga zaangażowania i jest energochłonne. Z mojej perspektywy warte wszystkiego.

Energia seksualna tworzy materię. Jest mocno związana z pieniędzmi. To energia twórcza. Możemy ją wymieniać z innymi w czasie kontaktów seksualnych, albo skanalizować inaczej np. w sporcie, projekcie, dziele artystycznym itp. Akceptacja swojej seksualności, cielesności otwiera na obfitość finansową. Umiejętność panowania nad tą energią to  mistrzostwo na wielu poziomach. Sprzeniewierzanie swojej energii seksualnej w zaburzonych kontaktach seksualnych to największa zguba duchowa Człowieka. Będzie osobny wpis na ten temat.

Pieniądze to w świecie materii ekwiwalent miłości. Dlatego są tak pożądane przez tych, którzy czują się głodni miłości duchowej. Którzy na starcie życia obili się o brak uwagi, zamknięte serce najbliższych, byli ignorowani , pozostawieni sami sobie.

Miłość duchowa stworzy pieniądze, natomiast pieniądze nie wytworzą miłości. Stworzą natomiast zależność, słowne schlebianie, ale będzie to puste, obkurczające wewnętrznie.

Jeśli bardzo pragniesz pieniędzy, to pokontempluj to pragnienie i poczuj co jest głębiej.

Czego naprawdę Ci brak?

Jaką wewnętrzną potrzebę pragniesz zrealizować?

Co byś chciał/a uzyskać dzięki pieniądzom?

Wypisz to sobie. Możesz wiele odkryć, być może to, że gonisz za iluzją, pod postacią demonów przeszłości, które kradną Ci Twoje „teraz”.

Kiedyś z książki Louise L. Hay wynotowałam sobie takie zdanie, które przez długi czas było moja latarnią na ścieżce rozwoju. Po wielu latach pracy nad Sobą uważam je za prawdziwe.

Twoje bezpieczeństwo to nie praca, konto w banku, inwestycje, małżonek czy rodzice. Twoje bezpieczeństwo to zdolność łączenia się z kosmiczną mocą, która tworzy wszystkie rzeczy.

 

Napływ pieniędzy zależy od Twojej świadomości dobrobytu… koncentracji na wzroście, swobodzie, radości, wdzięczności, zdrowiu, szczodrości. Na poczuciu, że zasługujesz, że możesz, że wolno Ci.

Jeśli tego nie czujesz, to większy wysiłek, spinanie się, cięższa praca, kolejny etat nic Ci nie dadzą. Wyczerpiesz się.

Pieniądze płyną tam gdzie jest radosny przepływ, tam gdzie dominuje twórcza, dziękczynna myśl.

Człowiek jest zobowiązany do czynienia dobrobytu w sposób ekologiczny, wykorzystując posiadaną od Stwórcy energię.

Połączenie umysłu z Duszą w boskiej świątyni, czyli ciele ludzkim sprawi, że zaczniesz doświadczać wzrostu na wszystkich polach swojej działalności. Duch współistnieje z energią, a Twoje wybory i w ich konsekwencji działania, przyniosą Ci oczekiwany skutek.

Dla każdego dobrobyt znaczy coś innego, dlatego ilość pieniędzy potrzebnych do zrealizowania swoich potrzeb należy ustalić indywidualnie. Określić cele i przede wszystkim je poczuć całą/ym Sobą. Musisz tego pragnąć szczerze. Musi to Ciebie ekscytować. Inaczej nie wyjdziesz do tego, nie sięgniesz po to. Kiedy nic nie dostawałaś/eś od Rodziców, albo bardzo mało, być może musisz najpierw wypracować na nowo mechanizm brania. To też wyjście ze strefy komfortu.

A jeżeli uda Ci się pieniądze lub sukces wykreować tylko skupieniem uwagi, zaś w głębi duszy będą ukryte niskie uczucia ( złość, zawiść, niezadowolenie, żal, rozczarowanie, wyrachowanie ) i tak wszystko pryśnie jak bańka mydlana.

Na sukces, w tym dobrobyt trzeba być wewnętrznie gotowym oraz harmonijnie zarządzać swoją energią.

Każde nadużycie energetyczne innych zostanie wyrównane stratą tego, na czym Ci najbardziej zależy. To działa poza naszym ludzkim Ja, gdyż to prawo boskie. Działa automatycznie, choć nie zawsze od razu.

Równowaga wewnętrzna, szczerość intencji, wyrównanie energetyczne, spłata zaciągniętych zobowiązań czyli wzięcie całkowitej ODPOWIEDZIALNOŚCI za swoje finanse, wpływa na nasz finansowy wachlarz możliwości.

Pozwól Sobie na luksus bycia godnym wszystkiego co najlepsze! 

O pieniądzach i ich roli przeczytasz też w mojej rozmowie z Magdaleną Koźmalą – redaktor naczelną Business&Prestige – kliknij tutaj